Karmel Maryi Matki Nadziei

i św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Ełku

12 lat naszej obecności w Ełku
" św. Teresa od Jezusa Patrzcie na Ukrzyżowanego, a cały trud walki wyda wam się lekki. "

św. Teresa od Jezusa

W mediach

Informacje o naszym klasztorze opublikowane w mediach: prasa "papierowa", elektroniczne publikacje...

Mamy Matkę. Tę piękną i tak oczywistą prawdę wypowiedział w Fatimie papież Franciszek.
Mamy Matkę! Serca na nowo zachwyciły się prawdą, która jest naszym „zachwytem codziennym”.
Mamy Matkę! Dwa słowa, jak poruszające serce dzwonu liny, wprawione w ruch właśnie tam, w Fatimie.
Mamy Matkę! Zachwyt, który jest prostą odpowiedzią serca na dar z Rąk Źródła każdego zachwytu.

Ełcki Karmel od pierwszych chwil istnienia funkcjonuje w świadomości otaczających nas ludzi jako Dom Matki. Dom pocieszenia dla cierpiących, dom nadziei dla bezowocnie oczekujących potomstwa, dom radości dla przybywających z dziękczynieniem czy po prostu dom, w którym pod okiem Maryi człowiek odpoczywa i odzyskuje tożsamość Dziecka Bożego. Patrząc na przybywających widzimy, że w tym miejscu Maryja najbardziej wyczekuje rodzin, dzieci, matek oczekujących potomstwa, ludzi młodych stających przed wyborem życiowej drogi, powołanych na drogę życia kapłańskiego i konsekrowanego.

Za każdego człowieka nieskończenie dziękujemy Bogu, każdego otaczamy nasza siostrzaną modlitwą.

Czytaj więcej...

16 lipca Kościół obchodzi święto Matki Bożej z góry Karmel, znane także jako wspomnienie Matki Bożej Szkaplerznej. Jest to święto patronalne sióstr i braci z zakonów karmelitańskich oraz wszystkich tych, którzy noszą szkaplerz – niezwykłą „szatę Maryi”, przekazaną ludzkości przez Matkę Bożą w XIII w. za pośrednictwem ówczesnego generała zakonu karmelitów św. Szymona Stocka.

Tego dnia w swoim zgromadzeniu w Witynach k. Ełku, siostry karmelitanki w szczególny sposób skupiały się na modlitwie, otwierając drzwi klasztoru dla wiernych.

„Przybyliście na tę uroczystości odpustowe, aby w tym miejscu za wstawiennictwem Najświętszej Maryi, Matki Nadziei przedstawiać Panu Bogu swoje dziękczynienia i prośby” – powitał licznie zgromadzonych wiernych ks. dr Jacek Uchan, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego a zarazem kapelan sióstr karmelitanek.

Czytaj więcej...

Rozmowa z s. Marią Jadwigą OCD - matką przełożoną ełckiego Karmelu

Kwiecień w diecezjalnym Karmelu Maryi Matki Nadziei i św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Witynach skłania do refleksji i wdzięczności Panu Bogu za łaskę rozpoczęcia budowy klasztoru. Pierwsze prace naziemne rozpoczęto przed czterema laty – 26 IV 2007 r., w liturgiczne wspomnienie Matki Bożej Dobrej Rady.

— Na jakim etapie znajduje się budowa klasztoru?

— Jak łatwo zauważyć, przejeżdżając obok naszego klasztoru, jesteśmy na etapie zakończenia głównych prac murarskich w drugiej części budynku, witającej osoby odwiedzające Karmel. Jak dotąd tylko w pierwszej części – we wschodnim skrzydle udało się zakończyć prace wykończeniowe zarówno wewnątrz pomieszczeń, jak i na zewnątrz (elewacja). Dopiero w ubiegłym roku to skrzydło budynku zostało w całości zagospodarowane i przystosowane do wymogów naszego życia o charakterze kontemplacyjno-klauzurowym oraz pustelniczo-wspólnotowym. Odwiedzający nas wiedzą, że spora część pomieszczeń przeznaczona jest dla gości. My natomiast zajmujemy pozostałą część pomieszczeń oddzielonych klauzurą. Przy mniejszej liczbie sióstr, jak to obecnie ma miejsce, jest dla nas wystarczająco dużo miejsca. Jednak klasztor powstaje dla wspólnoty mogącej liczyć 21 sióstr. Druga część planowanej budowli pozostaje od dwóch lat w stanie surowym. Tu między innymi przygotowywana jest większa kaplica zewnętrzna dla osób, które będą mogły uczestniczyć z nami we wspólnej Eucharystii i nabożeństwach oraz docelowa kaplica klauzurowa dla sióstr.

Czytaj więcej...

Od kilku już lat Siostry Karmelitanki są w diecezji ełckiej. Można powiedzieć, że wrosły już w mazurski krajobraz. Zmagają się z codziennością ludności zamieszkującej, tereny w Polsce uważane za jedne z biedniejszych. Jednak bardzo się różnią od mieszkańców. Przede wszystkim swoją radością i zaufaniem Bogu.

Każde spotkanie z nimi jest niezwykłe. Przychodzimy kiedy nie rozumiemy swoich doświadczeń: utrata dziecka, nieuleczalna choroba, rozpad małżeństwa… Dzielą się z nami swoimi łzami wzruszenia, słowem pocieszenia, obecnością. I Modlitwą, która naprawdę jest wielką łaską, bo pozwala nam przetrwać, spojrzeć na te trudy, jak na coś, co wpisane jest w życie – w ten bilans zysków i strat… Mówimy, czy piszemy także o radościach: że dziecko przyszło na świat, ktoś dostał pracę, córka zdała maturę, ktoś inny zdał egzamin na prawo jazdy, operacja przebiegła bez komplikacji… Cieszymy się i włączamy nasze Siostry w naszą radość. One cieszą się naszym szczęściem.

Czytaj więcej...