Karmel Maryi Matki Nadziei

i św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Ełku

12 lat naszej obecności w Ełku
" św. Teresa od Jezusa Jak nasz umysł, jakkolwiek by był bystry, nie zdoła pojąć Boga, tak również ledwo może pojąć wielkość duszy, którą Bóg, jak nam to własnym swoim słowem oznajmia, stworzył na swój obraz i podobną sobie. "

św. Teresa od Jezusa

Kochani nasi Dobroczyńcy,

Pierwsze miesiące obecnego roku 2018 upłynęły nam wyjątkowo misyjnie, prawdziwy duch misyjny ożywił nasze kontemplacyjne życie. Wszak, Współpatronka naszego Klasztoru – św. Teresa od Dzieciątka Jezus –  jest Patronką misji, choć sama nigdy na misje nie wyjechała, a całe życie spędziła w ukryciu klauzury. Uczymy się od  naszej wielkiej Świętej jak być miłością w sercu Kościoła i jak kochać misje.

W Uroczystość Objawienia Pańskiego, Mędrców ze Wschodu zastąpiły przy żłobku Jezusa i oddały Mu pokłon – maleńkie dzieci, które przybyły tego dnia do naszej kaplicy ze swoimi rodzicami. Pod koniec stycznia nasz ks. Biskup Jerzy Mazur, który jest jednocześnie Przewodniczącym Komisji Episkopatu Polski ds. Misji, odwiedził placówki misyjne w Tanzanii i w Kenii. My zawsze towarzyszymy ks. Biskupowi modlitwą, a po powrocie z wielkim zainteresowaniem słuchamy misyjnych relacji naszego Pasterza: o spotkaniach z misjonarzami, o ich radościach i smutkach. Już w lutym ks. Biskup udał się w kolejną wyprawę misyjną, tym razem do Indii. Była to pielgrzymka z okazji setnej rocznicy urodzin i rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego wielkiego polskiego Werbisty – O. Mariana Żelazka, który od 1950 r. posługiwał w Indiach, niosąc pomoc ludziom biednym, dotkniętym trądem. W lutym przypadła również 5 rocznica śmierci młodego kapłana ełckiej diecezji ks. Mariusza Graszka, który gorliwie apostołował jako misjonarz w niedostępnych boliwijskich Andach.

W ostatnim czasie nasza wspólnota powiększyła się o dwie misjonarki. Jedna z nich,  s. Anna Maria od Jezusa Dobrego Pasterza, większość swojego życia spędziła na misjach na Islandii i w Hanowerze. Druga to Misjonarka Miłości z Łotwy, która otrzymała pozwolenie na 3-miesieczny pobyt w naszym klasztorze. Dzięki Siostrze Elżbiecie czujemy wśród nas ducha św. Matki Teresy z Kalkuty i ponownie słuchamy opowieści misyjnej o ubogich, sierotach, bezdomnych i więźniach…

A na budowie blaski i cienie… Druga połowa stycznia była  dla nas czasem intensywnej walki.  Kolejna awaria pieca centralnego ogrzewania sprawiła, że zimno rozpanoszyło się w całym domu. Wróciłyśmy więc do małego chóru, ale nie ustąpiłyśmy w walce podejmując liczne próby usunięcia awarii. W końcu postanowiłyśmy napisać list do św. Józefa wraz ze zdjęciami potrzebnych urządzeń systemu grzewczego, który umieściłyśmy w kaplicy, dokładnie pod stopami naszego Ukochanego Ojca. Gdy temperatura na zewnętrz zwiększyła się, nastąpiło chwilowe ocieplenie klimatu wewnątrz budynku, ale kolejny atak mrozów arktycznych nie pozostawił złudzeń – do przyszłej zimy musimy wymienić piec! Ubrane „na cebulkę”, rozgrzewając się przez wykonywanie różnych ćwiczeń fizycznych i zażywając na uodpornienie wit. C, z Bożą pomocą dzielnie przetrwałyśmy największe zimna…

Prace budowlane trwają nieprzerwanie. Ufamy, że w nowej części kolejne 4 cele na parterze zostaną niebawem oddane do użytkowania. Przed nami prace na 3 pozostałych kondygnacjach.

Tegoroczny chłód i wszystkie misyjne opowieści, w rękach Boga, stały się dla nas niezwykłą lekcją. Słuchając o pozostawionych na śmierć głodową chorych dzieciach, o ludziach żyjących w krajach pogrążonych w wojnach, uświadomiłyśmy sobie z nową mocą, jak wiele jest na świecie prawdziwego chłodu – chłodu niekochania. Żadne zimno nie jest tak straszne, jak chłód braku miłości. Tym goręcej staramy się, aby nasza miłość – przez obietnice łaski – docierała wszędzie tam, gdzie jej brak.

Dziękujemy Wam, Kochani nasi Dobroczyńcy, za Waszą miłość, za szeroko otwarte  serca i za wszelką pomoc, dzięki którym możemy kontynuować naszą budowę. Zawsze pamiętamy o Was w na-szych modlitwach. Pozdrawiamy w Chrystusie Zmartwychwstałym!

Siostry Karmelitanki Bose z Ełku