Karmel Maryi Matki Nadziei

i św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Ełku

12 lat naszej obecności w Ełku
" św. Teresa od Jezusa Jak nasz umysł, jakkolwiek by był bystry, nie zdoła pojąć Boga, tak również ledwo może pojąć wielkość duszy, którą Bóg, jak nam to własnym swoim słowem oznajmia, stworzył na swój obraz i podobną sobie. "

św. Teresa od Jezusa

Spotkany przy grobie Jezus pyta: „czemu płaczesz?” Najwyższa Prawda pyta  o prawdę mojego serca. Czemu płaczesz? Ból, rozdarcie, poczucie potężnej straty, wszystko to może mi mówić o mojej ogromnej miłości, wdzięczności zażyłości z człowiekiem, który bezpowrotnie znika z moich oczu i z zasięgu moich ramion. „Czemu płaczesz?” - pyta Jezus, i muszę zmierzyć się z tym pytaniem, żeby moje życie nie zamieniło się w dolinę łez. Czemu płaczesz, z czym pragniesz pozostać? Z bólem i pustką które trawią twoje serce, czy z wdzięcznością i miłością, która wprawdzie się zmienia ale się nie kończy. Odejście, przejście bliskiej osoby zawsze jest w naszym życiu punktem krytycznym, zwrotnym. Wiele zależy od naszej czujności, od zasłuchania z Słowo Boga, które ma moc odsłaniać przed nami ukryte znaki, wyznaczać nowe drogi i zawsze prowadzi do pełni życia. Czemu płaczesz? Warto zapamiętać to pytanie Jezusa, warto je w sobie pielęgnować, nosić. Jeśli Bóg zechce nas kiedyś przeprowadzić przez śmierć drugiego człowieka, możemy usłyszeć Niebo jeśli tylko będziemy mieli w sobie te proste słowa. Czemu płaczesz? Jeśli płaczesz bo żal ci traconej obecności, nie trać ostatnich chwil, nie zatrzymuj się na swoim bólu, patrz i słuchaj. To milczenie jest językiem Nieba, ten spokój jest zapowiedzią ciszy poprzedzającej eksplozję Bożej Chwały. Jeszcze przez chwilę daj się poprowadzić człowiekowi, który wszedł w Wieczność, zrób krok w milczenie, jeden krok do przodu, wyjdź poza zgiełk i rozpacz. Wyjdź poza siebie, ten jeden akt odwagi może cię poprowadzić do miłości jakiej wcześniej nie doznałeś. Tylko nie zatrzymuj się na sobie.

W tym świętym czasie, gdy częściej nawiedzamy groby naszych bliskich Bóg daje nam łaskę trwania w niezwykłej komunii milczenia. Jeśli skorzystamy z tego zaproszenia, wejdziemy w ciszę, którą Słowo Boże napełnia uwielbieniem Boga i przygotowaniem do wypełnienia się Jego Świętej Woli, już dzisiaj zaczniemy oddychać Niebem. Dla chrześcijanina śmierć nie jest kresem. Prefacja o zmarłych mówi nam: „Albowiem życie Twoich wiernych Panie zmienia się ale się nie kończy”. Zmartwychwstanie Jezusa zmieniło wszystko, „przeniknęło wszystkie wątki historii”. „Zmartwychwstanie Chrystusa sprawia, że w każdym miejscu pojawiają się zarodki nowego świata, i nawet gdyby zostały ścięte na nowo wyrastają…” (papież Franciszek EG 278). One „wyrastają” także w życiu naszych bliskich którzy odeszli. Przez naszą nadzieję, naszą dobrą pamięć i wdzięczną miłość, niejednokrotnie przez nasze przebaczenie, napełniamy dłonie naszych zmarłych skarbami, które zaniosą przed tron Boga w czasie ostatecznym.

Jezus pyta: czemu płaczesz? Zasłuchajmy się potężnie, bo może płaczemy nad rzeczywistą śmiercią. Jeśli nie umiemy zostawić swojego bólu, jeśli egoistycznie zamykamy się w przeżywaniu straty i oczekujemy od wszystkich litości, pocieszenia i szczególnej uwagi, może to znaczyć, że sami trwamy w śmierci. Jeśli nie ufamy Temu, Któremu „łatwiej zbudzić zmarłego, niż nam pogrążonego we śnie”, trwamy w śmierci i trzeba nam potężnie zapłakać, żeby i w nas zakiełkowały zarodki nadziei i życia.

Czemu płaczesz?

„Gdybyś znał dar boży i wiedział czym jest Niebo. Gdybyś mógł stąd usłyszeć śpiew aniołów i ujrzeć mnie pośród nich. Gdybyś mógł zobaczyć jak przed twoimi oczyma rozciągają się horyzonty  i pola wieczności, nowe ścieżki po których chodzę! Gdybyś przez chwilę mógł tak jak ja kontemplować Piękno, przed którym bledną wszystkie piękności. (…) Znowu więc mnie ujrzysz, przemienionego w ekstazie i szczęściu, już nie jak czekam na śmierć, lecz jak z chwili na chwilę postępuję wraz z tobą na nowych ścieżkach Światła i Życia. Jeśli Mnie kochasz, otrzyj łzy i przestań płakać” św. Augustyn

siostra karmelitanka bosa


Opublikowano: Martyria - listopad 2017