Karmel Maryi Matki Nadziei

i św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Ełku

12 lat naszej obecności w Ełku
" św. Teresa od Jezusa To tylko powiem, że chociażby w niebie nie było innej rozkoszy dla oczu niż widok tej piękności ciał uwielbionych, a zwłaszcza Człowieczeństwa naszego Pana Jezusa Chrystusa, to jedno już byłoby niewypowiedzianą chwałą i szczęśliwością. "

św. Teresa od Jezusa

Spis treści

 

5. BŁ. MARIA MERCEDES PRAT Y PRAT

Najstarsza z sześciorga rodzeństwa, z którego dwoje zmarło w wieku niemowlęcym, Maria Mercedes Prat y Prat [15], urodziła się w Barcelonie, 6 marca 1880 r. Nazajutrz, zgodnie ze zwyczajem praktykowanym przez pobożne rodziny Katalonii, została ochrzczona. Spędziła swe dzieciństwo w domu rodzinnym, w którym otrzymała religijne wychowanie i przyswoiła sobie zwyczaj codziennego odmawiania modlitwy różańcowej; każdego wieczoru rodzice recytowali bowiem różaniec razem ze swymi dorastającymi dziećmi.

W siódmym roku życia Maria Mercedes rozpoczęła naukę w pobliskiej szkole, prowadzonej przez zakonnice z Towarzystwa św. Teresy od Jezusa, założonego w 1876 r. przez Henryka de Ossó (kanonizowanego 16 czerwca 1993). W maju 1890 r., aby mogła lepiej przygotować się do przyjęcia pierwszej Komunii św., rodzice oddali ją do internatu prowadzonego przez te same siostry zakonne. Pozostała tam do 30 czerwca, tj. do dnia, w którym przyjęła po raz pierwszy do swego serca eucharystyczne go Jezusa. Bardzo polubiła siostry i atmosferę panującą w internacie, jednak ze względu na brak środków finansowych musiała powrócić do domu, skąd codziennie przychodziła do szkoły, którą ukończyła w czerwcu 1895 r. Miesiąc wcześniej, 26 maja, zmarł jej ojciec, Jan Prat Serra, który od pewnego czasu chorował.

Jesienią tego samego roku Maria Mercedes wróciła z powrotem do szkoły sióstr, ale już nie na poranne lekcje z zakresu wiedzy ogólnej, lecz na popołudniowe zajęcia nauki haftu, w którym duchowe córki Henryka de Ossó były prawdziwymi mistrzyniami.

Równocześnie żywiąc wielkie nabożeństwo do Matki Bożej i do św. Teresy, wszczepione jej na lekcjach religii prowadzonych przez zakonnice, zapisała się do Arcybractwa Córek Maryi i Teresy od Jezusa, istniejącego przy parafii Matki Bożej w dzielnicy El Pino w Barcelonie. Bractwo to zainicjował kilka lat wcześniej założyciel sióstr - Henryk de Ossó. Maria Mercedes podjęła też pierwsze inicjatywy apostolskie, mianowicie nauczanie czytania i pisania w niedzielnej szkółce Serca Jezusowego w Barcelonie, uczęszczanej przez dzieci ubogich robotników.

Jako najstarsza córka pomagała bardzo swej owdowiałej matce, Teresie Prat Bordoy, w prowadzeniu domu i w wychowaniu młodszego rodzeństwa. Od 16 maja 1896 r., to jest od niespodziewanej śmierci matki, musiała wziąć na siebie całą odpowiedzialność za dom. Liczyła wtedy zaledwie 16 lat. Wspólnie z młodszym o rok bratem Janem, wspomagani przez krewnych, podejmując różne zajęcia (głównie pracę najemną), zapewnili opiekę młodszemu rodzeństwu. Maria Mercedes dbała nie tylko o potrzeby materialne, ale przede wszystkim starała się dobrze wpłynąć wychowawczo na swych młodszych braci i siostrę: troszczyła się o ich formację religijną i wierna przykładowi rodziców nie zaniedbywała codziennej wspólnotowej praktyki odmawiania różańca.

Jakkolwiek już od swego dzieciństwa, przede wszystkim do pobytu w internacie i od dnia pierwszej Komunii s. Maria Mercedes była urzeczona sposobem życia sióstr Stowarzyszenia św. Teresy, nie mówiła nigdy o zamiarze wstąpienia w ich szeregi. Jednak gdy 14 czerwca 1901 r. wzięła udział w obchodach srebrnego jubileuszu erygowania zgromadzenia, wyjawiła swoje pragnienie pozostania terezjanką (tak potocznie nazywane są do dziś duchowe córki Henryka de Ossó: las teresianas),zwierzając się równocześnie, że od dawna czuła w swym sercu powołanie do służby Bożej, ale nie mogła go zrealizować ze względu na obowiązki wobec swych braci i sióstr. „Teraz - powiedziała - nadszedł już chyba odpowiedni moment”. Rzeczywiście, jej młodsze rodzeństwo już bowiem dorosło: najmłodsza siostra, Teresa, miała już 15 lat, bracia, Trinidad ­20, i Jan - 23, a sama Maria Mercedes - 24.

Siostry Terezjanki, ucieszone bardzo decyzją swej byłej wychowanki, przyjęły ją do swego grona bez żadnych zastrzeżeń. Zaproponowały jej jeszcze pogłębienie wiedzy, aby mogła - jako jedna z nich - pracować jako nauczycielka. Równocześnie wraz z nimi uczyła już katechizmu i niektórych innych przedmiotów w szkole i w ubogich dzielnicach miasta.

W dniu 27 czerwca 1904 r. wstąpiła formalnie do Stowarzyszenia św. Teresy. W marcu następnego roku przyjęła habit zakonny i po odbytym dwuletnim nowicjacie, 10 marca 1907 r. złożyła śluby zakonne.

Pracowała najpierw jako nauczycielka i wychowawczyni w kolegium prowadzonym przez zgromadzenie przy ul. Bilbao w Barcelonie. W sierpniu 1909 r., z powodu rozruchów rewolucyjnych, określanych mianem „tragicznego tygodnia” (La semana tragica )w tym mieście, które skądinąd jest jej miastem rodzinnym, udaje się wraz z kilkoma siostrami do Madrytu. Jednak już w końcu września wraca do Barcelony, aby uczestniczyć w Mszy św. prymicyjnej swojego brata, ks. Trinidad Prat y Prat, i by podjąć nauczanie w szkole prowadzonej przez zgromadzenie.

Wierna ideałom nakreślonym przez założyciela, realizuje swoje powołanie zakonne, będąc wierną życiu modlitwy i równocześnie całkowicie oddaną sprawie wychowania i kształcenia dzieci i młodzieży. W dniu 10 marca 1913 r. składa swoje śluby wieczyste i na najbliższej kapitule generalnej zgromadzenia zostaje obrana drugą radną i sekretarką generalną.

Od 1920 r. przebywa w domu macierzystym Stowarzyszenia św. Teresy, gdzie pełni posługę zastępczyni przełożonej przyległego kolegium, w którym prowadzi zajęcia dydaktyczne z wielu przedmiotów, będąc równocześnie mistrzynią sióstr po pierwszej profesji zakonnej. Współpracuje z redakcją miesięcznika „Jesús Maestro” (Jezus Nauczyciel), po dziś dzień wydawanego przez zgromadzenie.

Nazajutrz po wybuchu wojny domowej w Hiszpanii, tj. 19 lipca 1936 r., opuszcza z całą wspólnotą macierzysty klasztor i ukrywa się z grupą sióstr u znajomych. Gdy 23 lipca, ze względu na prześladowanie i bestialskie zbrodnie komunistów w stosunku do osób duchownych, siostry otrzymują od przełożonych nakaz przebrania się w ubrania cywilne i rozproszenia, Maria Mercedes Prat y Prat wyznała: „Zabiją mego brata i mnie, bo jesteśmy duchownymi; poddajemy się jednak we wszystkim temu, czego chce od nas Pan”. Po południu tego samego dnia, gdy ze współsiostrą Joachimą Miguel Paredes udawała się do jej krewnych, aby szukać u nich schronienia, została aresztowana i osadzona w więzieniu „Casal del Can Catala”. Stamtąd, po paru zaledwie godzinach, bo już o godz. 21.00, obydwie siostry zostają wraz kilkoma innymi osobami brutalnie załadowane na ciężarówkę i wywiezione na rozstrzelanie. W grupie tej oprócz nich są dwie zakonnice franciszkanki - siostry Katarzyna i Michaela, jeden brat zakonny - Paweł Noguera ze zgromadzenia Najśw. Serc Jezusa i Maryi, i jedna kobieta - Prudencia Cañellas, która wbrew zakazowi komunistów ukrywała w swym mieszkaniu prześladowane osoby duchowne. Pod osłoną nocy, zmuszani przez milicjantów do wyparcia się Chrystusa, wszyscy oni dochowali wierności swemu Oblubieńcowi. Komuniści trzymali aresztowanych cały czas pod obstrzałem i kilkakrotnie, w celu zastraszenia i psychicznego torturowania, ustawiali ich do rozstrzelania, które przesuwali następnie na później. W końcu oddali do nich strzały, które jednak nie dla wszystkich okazały się śmiertelne. Siostry Joachima i Katarzyna zostały tylko zranione. Pierwsza z nich udała zabitą i dzięki temu ocalała, do drugiej oddano śmiertelne strzały przy próbie ucieczki.

Dzięki siostrze Joachimie, która była też pierwszym świadkiem w procesie beatyfikacyjnym Marii Mercedes Prat, znamy ostanie chwile życia męczennicy. Otóż zraniona śmiertelnie kulami oprawców nie umarła od razu, ale zachowując pełną świadomość umysłu, męczyła się do godz. 2.00 nad ranem następnego dnia: były to chwile szczególnej modlitwy, także za oprawców, którym przebaczyła na wzór swego Mistrza. Odmawiała wspólnie z s. Joachimą modlitwy Ojcze nasz i Zdrowaś Maryjo,i wzbudzała liczne akty strzeliste. Cierpiała bardzo. Zmarła recytując wyznanie wiary - Credo,po otrzymaniu dodatkowego strzału od przechodzącego milicjanta, który zauważył, że była jeszcze przy życiu. Siostra Joachima, udając w tym momencie umarłą, po oddaleniu się milicjanta zbiegła z miejsca egzekucji i ukryła się, jako obywatelka Portugalii, w konsulacie swego kraju. Stała się ona pierwszą osobą rozpowiadającą sławę świętości i heroicznego męczeństwa za wiarę swej współsiostry.

Proces beatyfikacyjny Marii Mercedes Prat, prowadzony przez Postulację Generalną Karmelitów Bosych, rozpoczął się 21 kwietnia 1961 r. w Kurii Arcybiskupiej w Barcelonie. Po jego pozytywnym zakończeniu, w dniu 29 kwietnia 1990 r., podczas Mszy św. pontyfikalnej sprawowanej na Placu św. Piotra w Rzymie, Ojciec Święty Jan Paweł II zaliczył Sługę Bożą do chwały błogosławionych, wraz z innymi dziesięcioma męczennikami hiszpańskiej wojny domowej.

Wspomnienie liturgiczne błogosławionej Marii Mercedes Prat, dziewicy i męczennicy, obchodzi się w zakonie karmelitańskim i w Hiszpanii w dniu 24 lipca, tj. w dniu jej męczeńskiej śmierci, czyli narodzin dla nieba.

Papież, wynosząc ją na ołtarze, powiedział: „W 1936 r., umiera śmiercią męczeńską zakonnica Stowarzyszenia św. Teresy od Jezusa, Maria Mercedes Prat y Prat, którą przed chwilą ogłosiliśmy błogosławioną. Wielka miłość, jaką żywiła w stosunku do Boga i do bliźnich sprawiła, że oddała się ona bez reszty pracy apostolskiej w ramach katechizacji i poprzez dodatkowe nauczanie w szkole niedzielnej. Oprócz cnoty roztropności, wyróżniała się także szczególną cnotą męstwa, która dała się w niej poznać w całej pełni, kiedy zbliżały się chwile niebezpieczeństw i cierpień z powodu prześladowań. Jej wielka miłość bliźniego objawiła się przede wszystkim w geście przebaczenia tym, którzy ją rozstrzelali” [16].